Drukuj

Kopalnia pod Legnicą nadal wielką niewiadomą.

Seminarium, które odbyło się w czwartek w Warszawie w Ministerstwie Gospodarki, poświęcone budowie kopalni odkrywkowej węgla brunatnego koło Legnicy, trwało dużej niż wstępnie zakładano, ale nie ma w tym nic dziwnego skoro sprawa budzi tyle emocji. Wicepremier Waldemar Pawlak, który prowadził spotkanie wysłuchał argumentów samorządowców z piętnastu gmin, na terenie których znajdują się złoża węgla brunatnego. Powiat Legnicki reprezentował Sekretarz Powiatu – Stanisław Warchoł.

Wicepremier starał się przekonać samorządowców, że nikt nie podejmie decyzji o budowie kopalni wbrew woli lokalnego społeczeństwa, ale jednocześnie podkreślał, że energetyka jest sercem gospodarki, a sytuacja wymaga takich inwestycji.

- W Polsce są też inne złoża, które mają podobną charakterystykę do legnickiego. Mamy więc możliwość wyboru pomiędzy kilkoma lokalizacjami kopalni. Kopalnia węgla brunatnego jest ogromną szansą na rozwój gospodarczy regionu - mówił wicepremier. - Jednocześnie zmienia warunki życia jego mieszkańców. Dlatego intencją rządu jest prowadzenie otwartego dialogu w tej sprawie.

Podczas spotkania wójt gminy Kleszczów koło Bełchatowa, najbogatszej gminy w Polsce (budżet 150 mln rocznie), Pani Kazimiera Tarkowska przedstawiła zalety i wady lokalizacji kopalni i elektrowni na terenie gminy. Przedstawiciele kopalni i elektrowni z Bełchatowa, Konina i Turowa w swoich wystąpieniach prezentowali pozytywny wpływ sektora wydobywczo-energetycznego na poziom życia miejscowej ludności, a także na niewielkie szkody w środowisku. Obecni na seminarium naukowcy omawiali wyjątkowe walory legnickiego złoża wskazując przykłady prowadzonej eksploatacji bez zagrożeń dla środowiska i mieszkańców przez Niemców w pobliżu granicy z Polską i koło Koloni. W trakcie gorącej dyskusji strony przedstawiły wiele argumentów za i przeciw odkrywce.

Nie padła jednak żadna konkretna deklaracja jakie rząd ma plany, a tego najbardziej oczekiwały gminy biorące udział w spotkaniu. Pan wicepremier przyjął zaproszenie do złożenia wizyty w regionie złoża „Legnica” i być może jeszcze w tym roku dojdzie ona do skutku.

Spotkanie zakończyło się zapowiedzią wicepremiera, że żadne decyzje rządu nie zapadną przed obiecaną wizytą .

 

Argumenty rządu:

  • Bezpieczeństwo energetyczne Polski trzeba oprzeć na krajowych surowcach.
  • Tylko odkrywka. Nie istnieje inny sposób na wydobycie legnickiego węgla na powierzchnię.
  • Skala wysiedleń nie będzie tak wielka. W okresie 40 lat kopalnia wykupi 350 nieruchomości i wysiedli około 1100 osób.
  • Kopalnia powinna ruszyć w 2030 r. Inaczej elektrownie mogą zostać bez paliwa, bo obecnie eksploatowane złoża węgla się wyczerpują.
  • Zapotrzebowanie na energię będzie rosło.
  • Odkrywka nie niszczy kraj-obrazu. Po zakończeniu eksploatacji kopalnia zrekultywuje teren, utworzy akweny wodne i stoki narciarskie.
  • Tu chodzi o Polskę. Sześć gmin nie może decydować o inwestycji ważnej dla całego kraju.
  • Elektrownia będzie zeroemisyjna. Dzięki instalacjom CCS dwutlenek węgla nie przedostanie się do atmosfery.
  • Kopalnia i elektrownia to praca dla 25 tys. osób. Między innymi górników, których z czasem zacznie zwalniać KGHM.
  • Chrońmy legnickie złoże. Natychmiast trzeba je zabezpieczyć przed dalszą zabudową infrastrukturalną na powierzchni.
  • Kopalnia zapłaci. Wysiedleni dostaną godziwe odszkodowania.

 

 

Samorządy:

  • Odchodźmy od elektrowni węglowych. Postawmy na czyste źródła energii. Oszczędzajmy.
  • Inna technologia. Nie jesteśmy przeciwko kopalni węgla, ale przeciwko odkrywce.
  • Zagrożonych wysiedleniami jest 20 tys. ludzi. Tyle mieszka nad złożem w wioskach pomiędzy Lubinem a Legnicą.
  • Powstanie kopalni trzeba odłożyć na później. Zaczekajmy, aż znajdziemy technologię pozwalającą wydobyć legnicki węgiel bez niszczenia środowiska naturalnego.
  • Odkrywka to kataklizm. Unicestwi rezerwaty i obszary "Natura 2000". Rekultywacja jest jak proteza czegoś, co natura tworzyła tysiące lat.
  • Wygraliśmy referendum. Mieszkańcy zdecydowanie opowiedzieli się przeciwko odkrywce.
  • Trzeba ograniczać emisję dwutlenku węgla. Zobowiązują nas do tego dyrektywy unijne i troska o przyszłość świata.
  • Praca będzie - dla górników z Turoszowa. Odkrywka zniszczy wiele istniejących miejsc pracy, np. w rolnictwie, handlu, usługach.
  • Zakaz zabudowy złoża to śmierć dla regionu. Wstrzymanie inwestycji, mniejsze wpływy z podatków, spadek cen gruntów.
  • Pieniądze to nie wszystko. Tu żyją przesiedleńcy, już raz wyrzuceni z domów.

 

Do pobrania: prezentacja w sprawie złóż węgla brunatnego "Legnica"

Aktualizowany: T. Kądziela 09.02.2010, godz. 12:33
 

Serwis Samorządowy PAP



Ośrodek Interwencji Kryzysowej


Ogłoszenia EnergiaProOgłoszenia EnergiaPro

Ogłoszenia EnergiaProOgłoszenia EnergiaPro

prawo europejskieprawo europejskie prawo krajoweprawo krajowe